Standard czy czerń

Od kiedy do systemów bankowych weszły w życie karty płatnicze, znacznie zostały usprawnione i rozszerzone usługi bankowe, a także można było w szerszy sposób stosować transakcje bezgotówkowe. Poza tym karty płatnicze zawojowały rynek klienta indywidualnego. Właściciel takiej karty nie musiał już nosić przy sobie wypchanego portfela, a jedynie mały kolorowy kartonik. Tak zwane plastikowe pieniądze bardzo przyjęły się na rynku finansowym i popyt na nie trwa do dziś. Oferty bankowe stale się zmieniają, dlatego tak trudno znaleźć tę dla nas najbardziej optymalną. Najczęściej klienci, wybierając najkorzystniejszą dla siebie ofertę, biorą pod uwagę oprocentowanie karty kredytowej. Nie jest to jednak jedyne kryterium jakim powinniśmy się kierować przy wyborze najlepszej dla nas oferty. Tym bardziej, że wiele propozycji bankowych, wiele ofert nie zawiera oprocentowania takiego kredytu. Dowiemy się tego dopiero w trakcie finalizowania z bankiem umowy, albo gdy przyjdzie nam spłacać nasze zadłużenie. Pamiętajmy też,że nie tylko oprocentowanie karty kredytowej jest ważne. Nie mniej istotne są też koszty rzeczywiste utrzymania karty. Są to wszystkie dodatkowe koszty, na przykład wydania karty, opłaty miesięcznej za korzystanie z niej, przekraczania terminów rozliczenia się z bankiem, przekraczania przyznanych przez bank limitów itd., itp.
- Zacznijmy od rodzajów kart płatniczych funkcjonujących na naszym rynku. Jest ich wiele, ale podstawowym kryterium jest sposób regulowania płatności, który dzieli karty na: karty kredytowe, debetowe i obciążeniowe. Najbardziej popularne są oczywiście karty kredytowe, których w obiegu jest już kilka milionów sztuk. Wśród nich są zwykłe standardowe karty kredytowe, srebrne, bursztynowe, złote, platynowe, a nawet najbardziej prestiżowe na naszym rynku czarne karty kredytowe. Oczywiście najbardziej popularne są “standardy”. Na najwyższym stopniu w tej hierarchii jest jak już wspomnieliśmy czarna karta kredytowa, o którą mogą się starać tylko nieliczni, najbardziej sytuowani oraz posiadający odpowiednią pozycję społeczną. Przepaścią między tymi dwoma biegunami kart kredytowych jest nie tylko ich oprocentowanie, ale koszty i przywileje z tytułu ich posiadania. Dla tych najniżej uposażonych, najbardziej będzie liczyło się oprocentowanie karty kredytowej oraz wszystko co związane jest z kosztami ich utrzymania. Dla drugich w zasadzie nic się nie liczy, ponieważ nie liczą się ani z pieniędzmi ani z wydatkami. Dla nich oprocentowanie karty kredytowej po prostu nie istniej – powiedział znawca tego rynku.

Tags: , ,

czwartek, Luty 4th, 2010 Karty kredytowe

Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.